O MNIE

Interesuje się technologią i tematami związanymi z informatyką już od kilku lat. Codziennie staram się śledzić nowości i poszerzać swoją wiedzęaa w tym zakresie. Lubię majsterkować przy komputerach i innych urządzeniach elektronicznych. W wolnych chwilach oglądam seriale i uprawiam sport słuchając ulubionej muzyki.

OPINIA O PROJEKCIE

Praktyki w Sewilli bardzo mi się podobały i jestem zadowolony z faktu iż mogłem w nich uczestniczyć. Podczas pobytu nauczyłem się wiele nowych i ciekawych rzeczy oraz miałem okazje spróbować typowej hiszpańskiej kuchni czy też poznać tutejszą kulturę i tradycje. Zwiedziłem również wiele interesujących miejsc i miałem szansę obejrzeć Korridę oraz wziąć udział w nocnym biegu po ulicach miasta (Carrera Nocturna). Pomimo barier językowych i początkowego stresu współpraca z Hiszpanami w pracy czy też w domu po kilku dniach nie stanowiła już żadnego problemu. Atmosfera w obydwu miejscach była bardzo miła i przyjazna. Praktyki w Hiszpanii to okres, który będę bardzo dobrze wspominał.

 

SPRAWOZDANIA Z PRACY

Miejscem w którym odbywam praktyki jest mały, prywatny serwis TECHNO CONSOLAS. Jestem tam razem z moim kolegą Mateuszem Giełzakiem. Firma znajduje się na ulicy Cueva de la Pileta z dala od naszego miejsca zamieszkania. Dojazd do pracy zajmuje nam około godziny i musimy dojeżdżać tam dwoma autobusami. Wsiadamy do busa z przystanku pod domem i przesiadamy się na przystanku Gran Plaza do autobusu pośpiesznego, potem kilka minut pieszo i jesteśmy na miejscu. Serwis ten zajmuje się naprawą oraz konserwacją rozmaitych sprzętów elektronicznych, najczęściej są to konsole oraz laptopy, ale trafiają się też urządzenia mobilne czy komputery stacjonarne.

Sam lokal jest niewielki i podzielony został na dwie części – sklepową i serwisową w której to naprawiamy urządzenia. Wchodząc do środka w oczy rzucają się gabloty z rozmaitymi konsolami, grami i gadżetami co sugeruje nam, że mamy do czynienia z prawdziwym pasjonatem gier wideo. Nasz szef jest bardzo miłą i zawsze uśmiechniętą osobą. Można z nim porozmawiać na wiele tematów, dysponuje dużą wiedzą na temat napraw urządzeń elektronicznych no i oczywiście gier 😀 Gdy tylko ma się jakiś problem wystarczyć poprosić o pomoc i chwilę potem już wiadomo co się zrobiło źle.

Ilość pracy zwykle zależy od ilości klientów, ale nie mieliśmy jeszcze sytuacji, gdzie nie byłoby co robić. Czasami były dni gdzie rozkręcaliśmy po kilka PS4, a czasami siedzieliśmy cały dzień przy czyszczeniu i naprawie jednego laptopa. Nasze zadania to między innymi rozkręcanie i czyszczenie konsol, diagnoza i naprawa laptopów czy instalacja i konfiguracja systemów. Mieliśmy również okazję kilka razy pojechać wraz z szefem do klientów i zobaczyć jak wygląda praca w terenie.

 

Czas w pracy upływa bardzo szybko dzięki świetnej atmosferze. Praktyki te nauczyły mnie wielu rzeczy oraz pokazały jak wygląda praca w serwisie. Utwierdziło mnie to w przekonaniu, że jest to praca właśnie dla mnie. Praktyki uważam za bardzo udane i pouczające. Jeśli miałbym możliwość ponownego wyjazdu do Sewilli bez zawahania zgłosiłbym się ponownie.

 

ZAKWATEROWANIE

Mieszkamy na Lopez de Gomara 31. Gości nas bardzo miła i wyrozumiała starsza pani z którą dogadujemy się przy użyciu tłumacza, ponieważ nasz hiszpański nie jest wystarczająco dobry na płynne porozumiewanie się. Na początku uzgodniliśmy kilka kwestii dotyczących zasad panujących w domu, przez co w późniejszym czasie było nam wszystkim łatwiej funkcjonować. Z większością rzeczy nie ma problemu, a wszystko da się załatwić poprzez rozmowę. Słuchanie po cichu muzyki czy wracanie przed północą w tygodniu do domu nie jest żadnym kłopotem, o ile zachowujemy ciszę i porządek.

Codziennie rano czekają na nas płatki oraz rogaliki razem ze szklanką soku. Obiad dostajemy zwykle chwilę po przyjściu z pracy. Jedzenie jest dobre a porcje wystarczająco duże. Co do kolacji, zwykle umawiamy się na konkretną godzinę poprzez whatsapp’a. Kilka razy zdarzyło się, że rezygnowaliśmy z posiłku w domu i szliśmy zjeść sobie na mieście z czym nie było żadnego problemu.

 

Śpimy obydwoje w małym pokoju, gdzie poza łóżkami i szafą nic więcej nie ma. Mamy do dyspozycji prysznic, pralkę i lodówkę, z której możemy korzystać kiedy chcemy. Jedną z zalet naszego położenia jest umiejscowienie przystanka, z którego to jeździmy do pracy, ponieważ znajduje się on naprzeciwko naszej klatki. W pobliżu mamy także wiele barów oraz dwa sklepy. Niestety mamy zdecydowanie najdalej na Plaza de Cuba, gdzie zwykle organizowanie są zbiórki. Poza tym nie zauważamy więcej wad naszego zakwaterowania. Jesteśmy zadowoleni z tego miejsca i raczej nie zamienilibyśmy się z innymi. Czujemy się tu swobodnie niczym we własnym domu.